Pawlak, Grodzki i Zarzycki – najszybsi na Torze Kielce

przez  |  0 Komentarzy

14 października to data ostatniej, finałowej rundy AB CUP i BMW-Challenge. Od kilku lat ostatnia runda odbywa się na Torze Kielce i jest dobrym sposobem na porównanie umiejętności naszych niezwykle szybkich kierowców z miejscowymi specjalistami od toru Kielce.

Tor w Miedzianej Górze ma bardzo specyficzną nawierzchnię – śliską nawet wtedy kiedy jest sucho. W związku z tym dobry dobór opon i umiejętne dobranie toru jazdy jest w tym miejscu kluczowe do osiągnięcia dobrego wyniku. Do pierwszego odcinka wystartowało 43 kierowców z czego kilku „miejscowych” zapowiadało walkę o zwycięstwo. Nie zabrakło niezwykle szybkich Lancerów oraz „emek”, więc walka o podium zapowiadała się bardzo ekscytująco. Niestety z powodu awarii nie dojechał na zawody tegoroczny mistrz klasyfikacji generalnej AB CUP i BMW-Challenge Rafał Górecki i walkę o zwycięstwo podjęli m.in. Jakub Jurek, Jurek Kasperowicz czy Szymon Grodzki. W klasach pucharowych, gdzie zawodnicy muszą jechać na jednym rodzaju opon, także wyczuwało się napięcie i chęć walki o zwycięstwo.

Pierwsza pętla składająca się z trzech przejazdów „pod górę” pokazała, że będzie bardzo trudno naszym kierowcom, przyzwyczajonym do bardziej rajdowych tras wygrać ze specjalistami od toru Kielce. Na prowadzeniu widzieliśmy dwa Lancery EVO IX oraz BMW M3 z bardzo szybkimi kieleckimi kierowcami. Trasa skonfigurowana była na dwa tempa – pierwsza część to bardzo kręta, techniczna i z wieloma zakrętami część, którą kibice mogli prawie w całości oglądać z tarasów obiektu biurowego i po pokonaniu tej technicznej partii zawodnicy używając zdecydowanie wyższych biegów wjeżdżali na część leśną toru, gdzie odpowiednio wyprofilowane zakręty pokonywali ze znacznie większymi prędkościami. Na szczęście obyło się bez większych przygód i po kilku godzinach jazdy zmieniona została konfiguracja trasy na jazdę „w dół”.

Po obowiązkowym zapoznaniu z trasą zawodnicy stwierdzili, że jazda w dół będzie na pewno szybsza i bardziej wymagająca zarówno skupienia od samych kierowców jak i zdecydowanie bardziej obciążająca rajdówki. Wyjeżdżając z partii leśnej kierowcy musieli bardzo mocno wciskać pedał hamulca żeby dohamować się w ciasny lewy zakręt i kontynuować jazdę na technicznej części zawodów. Na drugiej pętli również miejscowi kierowcy nadawali tempo i wygrywali poszczególne przejazdy. Pokazali, że na swoim obiekcie są niezwykle szybcy i niestety w tym sezonie nikt z naszych stałych uczestników AB CUP i BMW-Challenge nie zdołał z nimi wygrać. Mamy nadzieję, że w kolejnym roku będzie to powodem do jeszcze większej mobilizacji i zobaczymy jeszcze ciekawszą walkę o ułamki sekund.

Najbardziej zacięta rywalizacja była w klasie SPRINT – pierwsza trójka po całodniowym ściganiu zameldowała się na mecie w odstępie czasowym 0,76 sek i do ostatnich metrów ostatniego przejazdu trwała walka o zwycięstwo.

Wyniki zawodów wyglądają następująco:
Klasyfikacja AB CUP i BMW-Challenge – I miejsce: Mariusz Zieliński, II miejsce: Tomasz Różak, III miejsce – Rafał Pawlak.
Klasyfikacja BMW-Challenge – I miejsce: Rafał Pawlak, II miejsce: Szymon Grodzki, III miejsce: Artur Zarzycki.

Klasa S1400: Jacek Goździk, Janusz Szczech.
Klasa S1600: Adam Wojtunik, Tomasz Patan, Mateusz Rakus.
Klasa S2000: Zenon Bigda, Karol Błaszkowski, Michał Słupski.
Klasa S2800: Marcin Kiliński, Artur Turlej, „Zet”.
Klasa WRC:  Mariusz Zieliński, Tomasz Różak.

Klasa SPORT: Michał Godusławski, Michał Gołębiowski, Przemysław Grodzki.
Klasa SPORT Plus: Artur Zarzycki, Tomasz Adamski.
Klasa SPRINT: Maciej Kunz, Jakub Jurek, Krystian Spławski.
Klasa START&FINISH: Łukasz Adelman, Przemysław Adelman, Karol Procelewski.
Klasa OPEN: Rafał Pawlak, Szymon Grodzki, Mariusz Biały.

Na podsumowanie całego sezonu przyjdzie już niedługo czas, ale Automobilklub Bydgoski chciałby serdecznie podziękować za zaangażowanie przede wszystkim zawodnikom, dla których ta impreza została stworzona. Mamy nadzieję, że wspólnie ustalimy kierunki rozwoju zawodów i w kolejnym sezonie będzie Was co najmniej tyle samo co w zakończonym 2017. Wielkie dzięki również dla osób bez których pracy i pasji włożonych w organizację imprezy nie byłoby możliwe zapraszanie zawodników na nasze zawody – przede wszystkim sędziów obsługujących imprezy, Agniess ogarniającej medialną stronę cyklu, chłopaków z FotoDron.PRO, którzy uwieczniają Wasze zmagania na zdjęciach i filmach (swoją drogą podobno szykują jakąś specjalną niespodziankę związaną z filmem z VII rundy więc z niecierpliwością czekamy…) oraz Adama, Józefa, Radka i Jacka, z którymi możecie się zobaczyć na każdej rundzie, a pomiędzy zawodami pracują nad tym aby wszystko zagrało tak jak powinno.

Mamy nadzieję, że sezon 2017 dał Wam wiele satysfakcji sportowej, wiele pozytywnych emocji i pozwolił na powiększenie umiejętności szybkiej jazdy (a widzimy że startując w innych zawodach wcale nie jest łatwo z Wami wygrać). Już teraz intensywnie pracujemy nad zakończeniem sezonu. O naszych ustaleniach będziemy Was na bieżąco informować.

Napisz komentarz

komentarze